5 oznak, że jesteś lingwoholikiem [w kinie]

Sprawdź, czy widzisz u siebie oznaki lingwoholizmu! Część druga: symptomy filmowe.

 

Przerywasz oglądanie serialu/filmu, żeby poczytać o akcencie aktora

No bo jak się można skupić na pierwszym odcinku House of Cards, jeśli nie doczytasz, jak Kevin Spacey – Kalifornijczyk – ogarnął akcent polityka z Południowej Karoliny?! (p.s. Odpowiedź tutaj, bo internet jest cudowny)

 

Kibicujesz innym lingwoholikom

Uważasz, że prawdziwym bohaterem jest zawsze ta osoba, która zna najwięcej języków. No bo to w sumie prawda. W Arrival nie ogarnęliby kontaktu z kosmitami, gdyby nie czadowa Louise Banks,  A Wonder Woman [spojler] ratuje świat znajomością sumeryjskiego (i perskiego chyba, rozkminy na ten temat poczytacie u mostlydeadlanguages, tutaj).

No cóż… Poligloci be like:

 

Kompulsywnie sięgasz po podręcznik nowego języka

Pojawienie się w filmie języka, którego nie znasz, wywołuje w Tobie silną potrzebę rozpoczęcia nauki. Wyższy poziom problemu: filmy, w których takich języków pojawia się kilka.

Uberproblem: nie rozumiesz języka i nie jesteś w stanie go zidentyfikować, żeby móc rozpocząć naukę.

 

Śmiejesz się z żartów, których inni nie wyłapują

Śmiejesz się z żartów, których nie ma

Bo wiesz, to imię psa, które on tak przekręcił, to brzmi jak brzydkie słowo powiedziane w gwarze tamtego języka… Ten, no… W mojej głowie brzmi śmiesznie.

<na to nawet nie ma gifa w internecie>

 

Pierwszą porcję oznak lingwoholizmu znajdziecie tutaj >>