5 oznak, że jesteś lingwoholikiem

Podejrzewasz, że Twoja nauka języka to już trochę obsesja? Nie masz pewności, czy takie zainteresowanie idiomami jest normalne? Sprawdź, czy widzisz u siebie oznaki lingwoholizmu! Część pierwsza – podstawowe rozpoznanie.

Spontanicznie zapisujesz się na kurs biblijnego hebrajskiego

Bo w sumie czemu nie? Jeszcze nie znasz. Zresztą potem okazuje się, że od kilku lat na Twojej półce stała książka o biblijnym hebrajskim. Wiesz, ta niebieska, obok tej o starocerkiewnosłowiańskim.

Pamiątki z wakacji są w językach, których nie znasz

Po co komu figurka czy magnes, gdy można mieć Cosmo po łotewsku!

Mówisz językami, choć nic Cię nie opętało

A przynajmniej nic nie wiesz o opętaniu. I tej wersji się trzymamy.

Instrukcję obsługi otwierasz na losowej stronie

I tak pewnie znasz język, na który trafisz. Jeśli nie – zyskujesz nowy pomysł na listę „do nauczenia się”.

Chomsky to dla Ciebie postać językowa

Masz za sobą kilogramy tekstów Chomsky’ego, ale dalej nie znasz jego poglądów politycznych.

 

Nieanonimowi lingwoholicy, łączmy się! Jakie oznaki zauważyliście u siebie? Ja przyznaję się do pierwszych czterech punktów (serio mam te książki od liceum jeszcze), Chomsky’ego nie czytałam więcej, niż było to konieczne na studiach.

K

  • Większość objawów się zgadza. Ta choroba jest nieuleczalna, ale chcę z nią żyć 😀 😀

  • Chyba niestety nie należę do tego grona, chociaż uwielbiam słuchać obcych języków i podziwiam inne zagraniczne zachowania.

  • Lubię języki obce, ale chyba nie aż tak 😀