Jak znaleźć czas na naukę języka (w prawdziwym świecie)

Pytanie na dziś: jak znaleźć czas na naukę języka, jeśli nie żyjemy w bańce, która pozwala nam na poświęcenie się tylko temu? Praktyczne rady dla osób, które mają pracę, dzieci, inne zainteresowania i język obcy nie jest ich priorytetem.

Zacznijmy od jednej ważnej rzeczy: możesz nauczyć się języka, nawet „nie mając czasu”. Nie musisz porzucać swoich zainteresowań i odgradzać się od rodziny, żeby poznać angielski, portugalski czy choćby chiński. Kwestia tempa i dostosowania planu do swoich potrzeb i możliwości.

Ostatnio coraz bardziej wkurza mnie ta postawa wszelkich coachów i mentorów i natchnionych blogerów, którzy przekonują, że każdy ma takie same możliwości, wszystko jest kwestią chęci. Język w 3 miesiące? Każdy może! Wystarczy nauka 6h dziennie! Podobne zjawisko widzimy przy przemianach aktorów, którzy do roli chudną/nabierają masy w jakimś kosmicznie krótkim czasie. „Skoro ja mogłem, Ty też możesz” – no nie, po prostu nie. Bo przeciętny człowiek nie ma pracy polegającej na przygotowaniu fizycznym, nie ma sztabu dietetyków, masażystów, trenerów i osobistych asystentów. Przeciętny człowiek nie rzuci wszystkiego, żeby poświęcić się temu jednemu celowi – bez względu na to, czy będzie to chudnięcie, nabieranie masy mięśniowej czy nauka języka

Niedawno zaczęłam czytać książkę o ultranauce i już we wstępie mnie uderzyło, że metoda, która ma być „dla każdego”, zaczyna się od historii człowieka, który na rok porzucił posługiwanie się ojczystym językiem, żeby skupić się na nauce nowych języków – co kilka miesięcy nowego. To nie jest fajna, realistyczna motywacja. Jasne, ciekawa historia, inspirujący człowiek, ale w standardowych warunkach mało kto może sobie pozwolić choćby na dzień bez kontaktu z językiem, którego normalnie używa. Wyobrażacie sobie, że teraz mówicie rodzinie, że w soboty z Wami nie pogada, bo wtedy nie rozmawiacie z nikim po polsku, bo to dzień na praktykę francuskiego? Nie pójdziecie na imprezę z polskojęzycznymi znajomymi, no bo tego dnia wykluczacie rodzimą mowę? Ano właśnie. A co dopiero 12 miesięcy.

Podobnie wszystkie rady o wykorzystywaniu każdej możliwej chwili na kontakt z językiem, naukę i otaczanie się wszystkim, co nas przybliży do celu. Wszystko fajnie, tylko ile osób tak naprawdę ma naukę języka na pierwszym miejscu swojej listy priorytetów (a co za tym idzie celów)? Plany spod znaku „rzuć wszystko i się ucz” są super dla osób wkręconych w naukę, dla osób, których jakiś większy cel zależy od przyswojenia języka (wyjazd za granicę i praca to dobre przykłady), ale jednak dla zdecydowanej większości ludzi to jeden z punktów listy „chcę”, który starają się wcisnąć obok lekcji gry na perkusji, kursu strzeleckiego czy zajęć na basenie.

Jeśli doba ma tylko 24h, a tydzień tylko 7 dni, to chcąc nie chcąc, musimy wybierać, na co poświęcimy nasze cenne godziny. Etat, znajomi, rodzina, sport, rozrywka, zdrowie – to wszystko „zabiera” czas. Nie wmawiajmy samotnemu rodzicowi dwójki dzieci, z etatem, zajmowaniem się domem i innymi zainteresowaniami niż „nauczyć się hiszpańskiego”, że może się nauczyć języka w 3 miesiące, jak student-singiel bez większych obowiązków. Jeśli ktoś jest pasjonatem sportów walki, część weekendu poświęca na wolontariat w schronisku a w „międzyczasie” ma standardową pracę 8h dziennie + dojazdy, to radę o uczeniu się codziennie minimum 2h można sobie wsadzić (między bajki, oczywiście).

Dodatkową kwestią są nasze zasoby psychoenergetyczne. Uczenie się w każdej wolnej chwili może na dłuższą metę wcale nie być dobrym sposobem na przyswojenie języka. Musimy czasem odpocząć, czasem (czyt.: jak najczęściej) się wyspać, czasem dać myślom pobłądzić. Sama wrzucam czasem na instagram teksty typu „ej, nie skroluj insta, bierz appkę do nauki i chociaż te 5 min popowtarzaj słówka” – bo wiem, że dużo osób potrzebuje takiego kopa, żeby mieć jakikolwiek kontakt regularny z językiem. Ale moją intencją jest namówienie Was do znalezienia chociaż jednej wolnej chwili na naukę, nie poświęcanie jej każdej wolnej chwili.

Zdecydowanie żyjemy w czasach, które ułatwiają naukę – mnóstwo płatnych i darmowych treści, w każdej formie. Chcesz pogadać z ludźmi? Postaw na tandem językowy. Fascynuje Cię gramatyka? Znajdziesz setki książek, prac naukowych i stron na jej temat. Wolisz lekcje wideo? YouTube stoi przed Tobą otworem. Potrzebujesz wsparcia? Możesz przebierać w grupach na Facebooku.

Ale to tworzy też ogromną presję. Postawmy sprawę jasno: nie każdy musi uczyć się języka. Nie każdy, kto uczy się języka, musi stawiać naukę na pierwszym miejscu. Każdy ma prawo uczyć się dowolnymi metodami i w dowolnym tempie.

Jak szybko nauczyć się języka

 

Czujesz, że to tekst o Tobie? Podejdź do tematu realistycznie. Poniżej kilka rad, które powinny Ci w tym pomóc.

Określ swój cel nauki

Brzmi banalnie, ale jednak często mamy z tym problem. Najlepszy cel to taki, który jest konkretny i faktycznie mówi o tym, co i do kiedy chcesz osiągnąć. Sprawdź ten wpis, w którym wyjaśniam, jak krok po kroku określić cel wg metody SMART:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Kamila (@lingwoholik.pl)

Odrzuć zbędne treści

Uczysz się niemieckiego, bo chcesz odpowiadać na zapytania ofertowe bez pomocy innych osób w biurze? A może rosyjskojęzyczne źródła przydadzą Ci się do śledzenia na bieżąco wieści ze świata astronomii? W obu tych przypadkach standardowa ścieżka nauki oparta o dialogi „jak dojść do…” i „poproszę kilo jabłek” będzie dla Ciebie stratą czasu. Znajdź kogoś, kto pomoże Ci znaleźć materiały i ułożyć plan nauki, który będzie od samego początku stawiał na to, co najszybciej wykorzystasz w praktyce. Jeśli masz określony cel i znasz swoją potrzebę językową, możesz efektywniej wykorzystać czas, który jesteś w stanie poświęcić na naukę.

Jak znaleźć czas na naukę języka

Nie rób z siebie słownika

To tak naprawdę ciąg dalszy punktu powyżej – super mieć bardzo rozbudowane słownictwo, ale na potrzeby biznesowych maili po niemiecku wystarczy, że na początek poznasz słówka, które są związane z Twoją branżą, nie musisz znać wszystkich warzyw i owoców, części ciała i określeń na pogodę. Naucz się korzystać sprawnie ze słownika, czyli poznaj zasady związane np. z rodzajem, odmianą wyrazów czy czasowników – na początek to wystarczy. Im szybciej Twoja nauka przybliży Cię do celu, tym łatwiej będzie o motywację i czerpanie radochy z języka.

Rozłóż naukę w czasie

Jednym z częstszych błędów jest zbyt ambitny plan i kumulowanie lekcji. Jeśli jesteś osobą z napiętym grafikiem (a język nie jest u Ciebie priorytetem) i zaplanujesz sobie codziennie godzinę nauki, to jest bardziej niż pewne, że w pewnym momencie przestaniesz realizować ten plan. Być może po prostu przestaniesz siadać codziennie, być może dojdzie do tego próba kompensacji w postaci wydłużonej nauki następnego dnia albo w weekend.

Lepiej zaplanować 2x1h nauki i codzienne kilka minut, jakiś drobny kontakt z językiem, niż siadać raz na jakiś czas i wpadać w koło kumulowania i nadrabiania zadań.

Zaczynaj od wersji minimum

Mnogość materiałów to świetna sprawa, ale też przekleństwo. Kolejne książki, kursy, aplikacje, blogi i konta na instagramie kuszą, żeby do nich zajrzeć, a doba wcale się nie wydłuża. Jeśli masz mało czasu, ogranicz liczbę materiałów, z których korzystasz. To bardzo ważne. Łatwo wpaść w schemat uczenia się ciągle tego samego tematu, tylko z 10 różnych źródeł, zamiast iść do przodu.

Jeśli uczysz się z kimś (na kursie lub lekcjach prywatnych), zawsze na pierwszym miejscu stawiaj pracę domową, powtórkę z lekcji i przygotowanie do kolejnej. Nie ma sensu wybiegać poza ułożony przez kogoś program kosztem tych podstaw. Osoba, która Cię uczy (jeśli jest sensowna), ma pomysł na to, jakie zadania robicie na lekcji, a jakie dostajesz do domu, w jakiej kolejności przerabiacie materiał i jakich dodatkowych wyzwań potrzebujesz. Zaufaj procesowi. Dopiero jak wyrobisz się z tymi zadaniami, sięgaj po dodatkowe materiały.

Postaw na mądry multitasking

Multitasking, czyli wielozadaniowość, to hasło, które kiedyś było tak wychwalane, jak obecnie jest krytykowane. Mnóstwo mądrych badań wykazało, że nasze mózgi nie lubią multitaskingu, bo wbrew pozorom nie jesteśmy w stanie robić kilku rzeczy na raz i zmuszamy neurony do skakania z tematu na temat, co zmniejsza naszą produktywność. Ale dotyczy to dwóch podobnych rzeczy (jeśli np. twierdzisz, że umiesz jednocześnie oglądać tv i czytać książkę, to… Nie, po prostu nie. Nie robisz tego jednocześnie, tylko co kilkanaście/kilkadziesiąt sekund zmuszasz mózg do przełączania się to na jedno, to na drugie źródło). Mądry multitasking to taki, który wykorzystuje niezaangażowane zmysły. Jeśli wykonujesz coś czysto fizycznego, co nie wymaga Twojego krytycznego myślenia (składasz pranie, prasujesz, biegniesz), możesz włączyć sobie audiobooka, podcast albo lekcje na YouTube. Jedziesz autobusem? To 5-15 min na naukę z aplikacją.

i łącz różne tematy

Innym sposobem na wciśnięcie języka do niejęzykowego planu dnia jest „multitasking merytoryczny”. Jeśli zaczynasz naukę od zera, to może Ci się to nie udać, ale już od poziomu A2, a z pewnością od B1 możesz powoli włączać język obcy do codziennych czynności. Szukasz na YouTube treningu do wykonania w domu? Spróbuj znaleźć w języku obcym. Przepis na wegańskie pączki? Na pewno znajdziesz nie tylko po polsku. Ciekawi Cię historia stojąca za ostatnią książką Twojej ulubionej autorki? Czas na wywiad lub recenzję w Twoim docelowym języku.

 

Pogódź się ze swoim tempem

To taka rada trochę poboczna, ale moim zdaniem bardzo ważna. Jeśli wolny czas dzielisz między różne zainteresowania i nauka języka jest kolejną rzeczą w Twoim grafiku, to nie oglądaj się na innych i nie dręcz się ich szybszymi postępami. To działa w dwie strony: jeśli ktoś poświęca 3x więcej czasu na naukę języka, to nie będzie w tym czasie rozwijał innych zainteresowań. Coś za coś, a wybór należy do Ciebie (chyba że w ogóle nie masz wyboru ani czasu na hobby i naukę i ledwo wyciskasz te 2h tygodniowo na język – wtedy tym bardziej odpuść samobiczowanie i skup się na tym, żeby powoli, małymi kroczkami, ale dążyć do własnego celu).

Nie ma magicznych sposobów na rozciągnięcie doby, ale mam nadzieję, że z powyższymi radami będzie Ci łatwiej ułożyć naukę tak, żeby szła do przodu i nie odbywała się kosztem snu i reszty życia 🙂

 

Ile czasu się uczyć języka

 

(Visited 581 times, 1 visits today)