jak wyrobić nawyk uczenia się języka

Systematyczna nauka języka: jak wyrobić ten nawyk?

Systematyczna nauka to wyzwanie dla wielu osób. Jak sprawić, żeby codzienny (lub chociaż regularny) kontakt z językiem wszedł w nawyk?

Od Twoich studiów minęło 10 lat, poza pojedynczymi szkoleniami (trwającymi maks 2 dni) nie miałaś potrzeby się uczyć. Teraz chcesz zacząć uczyć się języka, więc próbujesz wdrożyć plan nauki. Świetnie! Planowanie zwiększa efektywność (sprawdź ten tekst na blogu), ale każdy pomysł wymaga dopasowania do Twojego stylu życia i trybu dnia.

To, że zaplanujesz „od teraz będę codziennie poświęcać X minut na aplikację i Y minut na naukę”, to niestety za mało. Gdyby to było takie proste, to do wprowadzenia każdej zmiany w życiu wystarczyłoby magiczne „postanowienie”. „Od teraz nie jem słodyczy”, „od teraz przestaję bałaganić”, „Od teraz co godzinę robię przerwę w pracy przy komputerze i wykonuję ćwiczenia na odcinek szyjny” – i cyk, mamy to!

Jak „znaleźć” czas na naukę?

Jeśli wracasz do nauki po latach, musisz zastanowić się, ile czasu możesz poświęcić na język obcy, a później musisz ten czas wygospodarować. No właśnie – wygospodarować, a nie znaleźć. To nie jest tak, że masz wolny czas, który leży i się kurzy i czeka, aż go odkryjesz. Nie znajdziesz próżni w kalendarzu. Możesz zobaczyć, gdzie masz przestrzeń na inne niż do tej pory działanie – i z tej przestrzeni możesz wydzielić minuty, kwadranse i godziny na coś nowego.

nawyk planowanie nauka języka

Nawet jeśli Twoim zdaniem robisz „nic”, to to nic zajmuje czas i wypełnia Ci dzień. Żeby zmienić nic na coś (skoro czytasz ten tekst, to pewnie to nic zmienić na naukę języka), prawdopodobnie potrzebujesz zmiany nawyków. Jeśli Twój dzień nie zakłada żadnego „nic” – musisz się zastanowić, co odpuścisz. Nie łudź się, że jest jakiś magiczny sposób na wieczne dokładanie nowej rzeczy w życiu. Czas na nowe działanie jest kosztem czasu poświęcanego dotychczas na inne obszary. Coś za coś.

Doba ma 24h, nie przeskoczysz tego, pogódź się z tą informacją. Jeśli wolny od pracy zawodowej czas wypełnia Ci czytanie kryminałów i układanie puzzli, to dokładając tygodniowo np. 6 godzin na naukę nowego języka, będziesz mieć 6 godzin mniej na kryminały lub puzzle. Po prostu. Możesz oczywiście uczyć się kosztem snu, pracy lub czegokolwiek innego, droga wolna. Tylko pomyśl, czy na dłuższą metę Ci się to opłaci.

Jak wyrobić nawyk nauki?

Wiesz już, ile czasu chcesz poświęcić nauce. Może masz już nawet plan nauki i wybrane materiały. Super, jesteśmy na dobrej drodze! To jak teraz sprawić, żeby siadanie do angielskiego, chińskiego czy hiszpańskiego było bezbolesne, a codzienna powtórka słówek weszła Ci w krew?

Słowo klucz to nawyk. Coś, co robisz bez wysiłku, bo i bez namysłu. Takie odruchowe działanie typu wstaję=idę myć zęby. Wracam do domu=sięgam po smycz i od razu spacer. Wracam ze spaceru=myję ręce. Nie zastanawiam się każdorazowo, co by tu teraz zrobić, jak weszłam do domu.

I sprawienie, że nauka, ta drobna i codzienna, będzie Twoim nawykiem, to klucz do sukcee… eee… No nie, nie przesadzajmy 😉 To na razie klucz do regularnego siadania do nauki, ale samo poznawanie języka nadal będzie wymagało od Ciebie trochę wysiłku.

Ile czasu potrzeba, żeby wyrobić nawyk?

Dobre pytanie, przybywam z odpowiedzią: to zależy. Być może znasz hasło o 21 dniach, ale prawda jest bardziej skomplikowana. Może Ci to zająć dwa tygodnie, a może rok. To, jak szybko nowa czynność stanie się Twoim nawykiem, zależy od takich czynników jak:

  • „poziom trudności” – na ile nowy nawyk jest nowy, jak bardzo różni się od Twojej dotychczasowej rutyny;
  • „nagroda” – co Ci daje nowa czynność? Czy Twój organizm czuje, że fajnie ją powtarzać? (nie musisz nagradzać się słodyczami, dopamina starczy Twojemu mózgowi);
  • Twoje zasoby psychoenergetyczne – zmęczenie, przeładowanie planu dnia, choroby… Mózg będzie się bronił przed dodatkowym wydatkowaniem energii na dokładanie czegoś nowego;
  • wprawa w samodyscyplinie – im więcej nawyków masz już wdrożonych, tym lepiej znasz swoje metody

Czego nie widzisz na tej liście? Motywacji. Motywacja jest ważna z punktu widzenia rozpoczęcia, ale żeby coś weszło w Twój nawyk, ważniejsza jest dyscyplina. Jasne – motywacja sprawia, że chcesz tę dyscyplinę trzymać i coś zmotywowało Cię do przeczytania tego tekstu, ale samo natchnienie nie sprawi, że codzienna, żmudna praca będzie czymś, co robisz bez namysłu.

Spójrzmy na taki przykład: codziennie wstajesz o 6:30 i zaczynasz dzień od jogi. Twój pomysł na włączenie w poranną rutynę nauki języka to wstawanie o 6 i pół godziny powtórki.

Twoje założenie to: Jestem osobą zdyscyplinowaną (w końcu codziennie wstaję tak samo i codziennie robię sesję jogi!), więc dodanie nauki rano to świetny pomysł, przyjdzie mi to bez wysiłku!

Czego nie widzisz: próbujesz jednocześnie wdrożyć nie jeden nawyk, ale trzy! Dlaczego trzy?
– wstawanie 30 min wcześniej (wbrew pozorom organizm to odczuje, to cwana bestia)
– niezaczynanie dnia od jogi (Twoja dotychczasowa rutyna zakłada, że to pierwsza rzecz, którą robisz)
– siadanie rano do biurka i nauka

Sam fakt, że to jest kompletnie nowa czynność wykonywana rano, jest dla Twojego mózgu wyzwaniem i wymaga więcej zasobów psychoenergetycznych niż to, co robisz na co dzień automatycznie. Dokładając do tego wcześniejszą pobudkę i zmianę kolejności działania (joga przed wszystkim nagle schodzi na drugą pozycję), zmniejszasz swoje szanse na powodzenie w wyrabianiu tego nawyku.

wyrobienie nowego nawyku może trwać kilka miesięcy

Jasne, są ludzie, którym taki skok na głęboką wodę i gruntowna przebudowa dnia (czy samego poranka) pójdą gładko i będzie to dla nich najwygodniejsze. Ciach, nowy plan, zmieniamy rutynę, dajemy nową i ta-daaam: elegancki nawyk. Ale to jest mniejszość i o ile nie kojarzysz u siebie takiego sposobu działania (przeanalizuj poprzednie zmiany, postanowienia), jest spore ryzyko, że się zderzysz z brutalną rzeczywistością w postaci Twojego własnego organizmu, który będzie walczył z takimi nagłymi zmianami.

Istnieje sporo mądrych książek i kursów o zmianie nawyków, nie mówiąc o podcastach i webinarach. Ode mnie łap na razie jedną, moją ulubioną wskazówkę:

Połącz istniejące nawyki z nauką

Na szczęście da się trochę oszukać mózg i przemycić  naukę w prawie bezbolesny sposób. Jeśli są rzeczy, które już teraz robisz bez namysłu, możesz spróbować oprzeć na nich nowe nawyki. Wtedy Twoje już istniejące automatyzmy będą wyzwalaczami (triggerami – lubię to słowo! czy możemy już je oficjalnie dodać do polskiego?) dla nauki.

Zastanów się, jakie odruchy mogą Ci pomóc?

Może np. pierwsze co robisz po przebudzeniu, to sięgnięcie po telefon i skrolowanie instagrama albo sprawdzanie maila? -> Spróbuj dodać do tego 10 min z aplikacją z powtórką słówek. Budzisz się, sięgasz po telefon i odpalasz np. Memrise.
Podobnie przy innym wyjmowaniu telefonu bez namysłu. Przerwa obiadowa w pracy to dla Ciebie pora na przeglądanie memów? Przez jakiś czas powiązanie „przerwa-telefon-appka językowa” będzie wymagało skupienia, ale ten nawyk jest stosunkowo prosty do wyrobienia. Podmieniasz jedną aplikację (instagram, facebook, wiadomości…) na inną.

łączenie nawyków - nauka języka

Inny pomysł: zawsze przy zmywaniu słuchasz podcastów. Super! Masz już nawyk zmywanie=zakładam słuchawki i włączam coś, co do mnie gada. Możesz teraz podmienić podcasty po polsku na obcojęzyczne, a jeśli to jeszcze nie Twój poziom, na lekcje audio języka.

Co, jeśli nie masz pomysłu na połączenie nawyków?

Trudno. Po prostu wdrażanie nowego może zająć Ci nieco więcej czasu. Może, ale nie musi – rób swoje, stosuj techniki wspierające (np. habit tracking, pomodoro, znajdź kogoś, komu będziesz się „meldować”), a któregoś pięknego dnia nie będziesz ich potrzebować.

 

Zabranie się za nową rzecz na początku będzie zawsze wymagało więcej wysiłku, niż samo wykonanie nowej czynności. Próbujesz swój mózg, przyzwyczajony do jednego schematu działania, przestawić na nowe tory. Samo to zużywa jakąś część Twoich zasobów. Dlatego nie stawiaj sobie poprzeczki zbyt wysoko i nie dokonuj rewolucji w swoim dotychczasowym życiu, bo ani doba nie będzie dłuższa, ani Twoja energia nieskończona.

(Visited 881 times, 3 visits today)